Sunday, 22 September 2019

Kościelec - Matrix IX-


Końcówka września 2019 roku. Praca zdalna z Betlejemki oraz wspólna akcja z Przemysławem na Zachodniej ścianie Kościelca, gdzie naszym łupem padła


słynna droga Miksera - Matrix IX-.



Droga jest w pełni obita, niemalże skałkowo, a jej przebieg jest na tyle logiczny, dlatego nie ma sensu się specjalnie nad nim rowodzić. Parę słów przemyśleń


znajduje się na samym końcu, natomiast jako, że jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów... to wrzucam przynajmnej kilka fotek z naszej wspinaczki.



Poimjająć niewyspanie oraz mega zmęczenie, był to mimo wszystko piękny dzień spędzony w doborowym towarzystwie i świetnej jakości (ciepłej) skale.


Wracając do samej trasy... pierwsze dwa wyciągi są stosunkowo łatwe i prowadzą w płycie. Mimo, że wycenione (tylko) na VII/- to trzeba się wspinać. Z resztą


pamiętam, jak podczas wspinania się przestraszyłem, że skoro na początku jest już tak trudno, to co będzie dalej? Na szczęście dalej już było tylko lepiej a


moje odczucia wyciągu pewnie były zaburzone wczesną godziną oraz tym, że rano było po prostu zimno.



Wyciąg trzeci to już pierwszy z trudniejszych wyciągów. Tutaj do pokonania był boulder. Podczas przejścia OS niestety źle odczytałęm przebieg drogi. Nie do


końca wiedziałęm czy iść w lewo czy w prawo przez co musiałęm się parę razy cofać co finalnie sprawiło, że odpadłem. Na szczęście po przejściu wyciąu


wszystko już było jasne, dzięki czemu w drugiej próbie udało mi się go poprowadzić w ciągu. Nie mniej jednak sam boulder w moim odczuciu był dosyć


intensywny i w sumie nie wiem, czy byłym w stanie oddać tego dnia jeszcze jedną rozsądną próbę. Także na wszelki wypadek zdecydowanie polecam przejście


OS!


Wyciąg czwarty (ostatni) jest już bardzo intuicyjny. Wspinanie ma ciągowy charakter po krawądkach. Osobiście uważam, że jest on bardzo intuicyjny i


stosunkowo łatwy. Chociaż Przemek miał na ten temat inne zdani i wg niego dużo bardziej przystępny jest wyciąg III niż IV ale to chya kwestia gustu :-)



Reasumując Matrix jest bardzo fajną drogą z mega komfortowym obiciem. Idealna droga na krótkie jesienne dni. Wszystko jest lite, nic się nie rusza a


wspinanie w jesiennym słońcu to czysta przyjemność! Każdemu polecam!